
Dawała ludziom kwiaty wyrażone uśmiechem, radością, pogodą ducha, optymizmem, tolerancją, życzliwością okazywaną innym – pisał o Halinie Gorlachowej prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna, późniejszy Honorowy Obywatel Miasta Strzelna Kazimierz Chudziński. Strzelnianka, nauczycielka z powołania z pasją spełniajaca się w dziele nauczania, wychowawczyni kilku pokoleń strzelnian, więźniarka niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych: Auschwitz, Ravensbrück i Buchenwald; poetka, obdarowana tytułem Honorowego Obywatela Miasta Strzelna oraz odznaczona Medalem Oświęcimskim, Krzyżem Polonia Restituta i Medalem z Różą.
Miastu mojemu – Przodkom moim
O miasto ty moje – na Szlaku Piastowym,
przed wieki powstałe, wiążesz Stare z Nowym.
Choć zamierzchłe dzieje – zda się –
czas zatarł w pamięci,
lecz, gdy przejrzysz ksiąg pradawnych
pożółkłe już karty
znajdziesz w nich ślad pewny, przez czas nie zatarty,
co Strzelna dzieje przed oczy odsłoni.
Słyszysz poszum puszczy, co kryła te ziemie?…
Zwierz przebiega w gęstwinie…
A tu – Słowian plemię chaty w krąg stawiało.
To gród – a w nim świątynie
Bogu poświęcone,
Szacowne, od wieków kultem otoczone do dziś…
A później – spisały tu dzieje swe tragiczne
dni walki o wiarę, wolność o polską mowę naszą…
Bohaterstwa nimbem
imię przodków lśni,
co dodając blasku dziejom naszym dawnym,
nie żałują imienia, ni życia, ni krwi.
Dziś, gdy wolność mamy – chylmy czoła,
gdzie mogiły prochy bohaterów kryją.
Choć odeszli – niech w pamięci naszej żyją.
Czcijmy pamięć ich – sławny czyn!
Bowiem z trudu ich, bólu i krwi,
Polska powstała – by żyć!
H. Gorlachowa
Halina Gorlachowa, honorowa obywatelka naszego miasta mieszkała do 1993 r. przy ul. Świętego Ducha 8. Na jej cześć została na fasadzie tegoż domu umieszczona tablica pamiątkowa. Uroczystość odsłonięcia miała miejsce 3 września 2007 r. i tegoż ceremoniału dokonali: burmistrz Ewaryst Matczak, Andrzej Lipiński – bratanek Haliny Gorlach i Kazimierz Chudziński – honorowy prezes TMMS, a ksiądz Krzysztof Kawalerski ją poświęcił. Uroczystości zakończyło odśpiewanie przez chór „Harmonia“ pod dyrekcją Eweliny Boesche-Kopczyńskiej utworu Miastu mojemu – przodkom moim, którego autorką tekstu była Halina Gorlach. Tablica została wykonaną przez znanego poznańskiego artystę rzeźbiarza Krzysztofa Jakubika.
Halina Gorlach z domu Lipińska urodziła się 2 lipca 1908 roku w Strzelnie. Była córką kupca Mieczysława Lipińskiego i Franciszki z domu Lewandowskiej. Miała rodzeństwo: brata Romana (ur. 1902 r.) – powstańca wielkopolskiego, siostrę Wandę (ur. 1905 r.) oraz brata Mariana (ur. 1911 r.) – więźnia niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. Rodzina zamieszkiwała przy ul. Ścianki w Strzelnie. Uczęszczała do szkoły powszechnej, a następnie wydziałowej w Strzelnie. Naukę kontynuowała w Państwowym Seminarium Żeńskim im. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu, które ukończyła w 1930 roku. Szczególne osiągnięcia miała z przedmiotów humanistycznych i języków obcych. Obowiązki szkolne traktowała jako bardzo odpowiedzialny rodzaj służby, na drodze formowania osobowości człowieka i wykonywała je z pasją.
Po ukończeniu Seminarium pracowała jako nauczycielka w szkołach powszechnych w Markowicach, Chodzieży, Szamocinie, a od 1935 r. w Wapnie. W grudniu 1939 r. wraz z matką została wysiedlona do Generalnej Guberni, do Opoczna. Tam została zatrudniona dzięki dobrej znajomości języka niemieckiego. Otrzymywane wynagrodzenie starczało na skromne, zniewolone życie. 20 października 1942 r. została aresztowana za współpracę z polskim podziemiem i osadzona w niemieckim, nazistowskim obozie koncentracyjnym w Auschwitz – Oświęcimiu. Do obozu trafiła w dzień szczególny – 11 listopada, w Święto Niepodległości. Zamknęła się za nią brama obozowa zwieńczona szyderczym i pełnym ironii napisem: Arbeit nacht frei. Dostała chustkę, pasiak, numer obozowy 24134, ścięto jej włosy.

O swoich przeżyciach obozowych napisała kilka artykułów opublikowanych na łamach „Wieści ze Strzelna“ – Świadectwo prawdy, Przebaczyć?, Zapomnieć?, Ofiarne dłonie – otwarte serca, Moje trzy obozowe wigilie. W rozmowach wspominała znaną polską pisarkę, współwięźniarkę:
– Pani Zofia Kossak Szczucka, pisarka, niosła nam tym razem nie tylko pociechę, ale wyczułam w nich coś więcej, jakby wezwanie do walki samych z sobą o wolę przetrwania… Nie wolno załamać się! Będziemy potrzebne, by dźwigać z ruin kraj!
Jesienią 1944 roku trafiła na krótko do obozu w Ravensbrück, następnie do Buchenwaldu, podobozu w Magdeburgu. Tam 18 kwietnia 1945 roku została oswobodzona przez wojska amerykańskie. Po latach wspominała ten dzień:
– Nadeszła tak długo oczekiwana i upragniona wolność. Niemal wszyscy więźniowie rzucili się do kuchni, byli głodni, chcieli jeść, zapanował swoisty rozgardiasz…
Wyszliśmy nieomal bezwiednie przez otwartą bramę z drugą współwięźniarka, poszliśmy do ogródków działkowych, zerwałyśmy pełne naręcze tulipanów i narcyzów, wróciliśmy z powrotem i weszłyśmy przez nadal otwartą bramę, na nasz widok zapanowała cisza, po kwiatku wręczaliśmy więźniom.
Po powrocie do kraju i podjęciu pracy w Wapnie, 21 grudnia 1945 roku zawarła związek małżeński z Adolfem Gorlachem. Oboje doczekali się dzieci: córki Aleksandry (ur. 1946 r.) i syna Mieczysława (ur. 1947 r.). We wrześniu 1949 roku rodzina przeniosła się do Słonawy w powiecie szubińskim, gdzie Halina Gorlachowa objęła funkcję kierowniczki miejscowej szkoły. Później uczyła w Szaradowie.
W 1953 roku przeszła na rentę i w 1954 roku powróciła wraz z rodziną do Strzelna. Wówczas też zamieszkała przy Rynku 23. Nie zerwała jednak z pracą zawodową, została bibliotekarką w Szkole Podstawowej Nr 1. Następnie od 1957 roku przyjęła propozycję nauczycielki kontraktowej, ucząc języka polskiego. W 1960 roku zamieszkała przy ul. Świętego Ducha 8. Zapamiętana została jako znakomita opiekunka i reżyserka teatrzyków szkolnych. Parała się prozą oraz poezją i pozostawiła w spuściźnie po sobie liczne wiersze i artykuły wspomnieniowe. W 1970 roku przeszła na emeryturę. Była działaczką ruchu kombatanckiego.
Na wniosek Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna, uchwałą Rady Miejskiej Nr XXXV/284/1998 z dnia 27 maja 1998 r. został nadany jej zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Miasta Strzelna.

Halina Gorlachowa została odznaczona: Medalem Oświęcimskim, Krzyżem Polonia Restituta oraz Medalem z Różą, który został jej przyznany przez Towarzystwo im. Maksymiliana Kolbe. Była świadkiem przeciwko zbrodniarzom wojennym w drugim procesie oświęcimskim, który toczył się w latach 1963-1965 przed zachodnioniemieckim sądem we Frankfurcie nad Menem.
Zmarła 7 maja 2004 r. i spoczęła na starej strzeleńskiej nekropoli przy ul. Kolejowej.
W rozmowie z Haliną Gorlachową, Kazimierz Chudziński postawił przed doświadczoną nauczycielką pytanie:
– Kogo Pani biorąc pod uwagę „słowa i czyny“ uważa za dobrego nauczyciela?
– Dobry Nauczyciel to pojęcie szersze, wziąwszy pod uwagę – że dobry to ocena, opinia. Zależy, kto ocenia i co ocenia. Przede wszystkim nauczyciela oceniają rodzice uczniów – a oceniają jego wiedzę i sposób przekazywania tej wiedzy ich dzieciom. Tutaj oceniają sprawiedliwość, w stawianiu ocen. Ostateczną oceną jest końcowy rezultat pracy nauczyciela: promocja ucznia, czy udany egzamin.
Jest jeszcze jedna ocena pracy nauczyciela z uczniami, to jego stosunek do ucznia: życzliwy – czy obojętny; uznanie osobowości dziecka, jego zdolności – czy bezwzględność; cierpliwość czy szorstkość. I w pierwszym wypadku, tj. – w przekazywaniu wiedzy , i w drugim, w osobistym odniesieniu do dziecka – mówi się „to dobry nauczyciel“ – moja zasada – to umiejętność połączenia obu tych cech nauczycielskich: wiedzy i uczuć do dziecka. Pozostała jeszcze kwestia pasji i powołania…




















